niedziela, 7 grudnia 2014

Rozdział 9


Debby!- w drzwiach przywitał mnie Lou
-Hej!-uśmiechnęłam się do niego i weszłam w głąb domu
-Dobrze ,że jesteś. Z Harry'm mieliśmy tragedię! Nie wiem co mu zrobiłaś, ale oszalał!- Louis mówił ,kiedy moim oczom ukazała się reszta chłopców. Zayn spał na fotelu, Niall leżał na kanapie z miną ,,Jestem chory,przytul mnie" a Liam zmieniał kanał TV.
-Ej ludzie, Debby przyszła!-Niall krzyknął zachrypniętym głosem
-Cześć!-odpowiedzieli mi wszyscy prócz śpiącego Mulata.
-Harry! Wyłaź z tej łazienki! Już nic nie poprawisz, ona już tu jest!-ryknął Tommo i usiadł na drugim fotelu
-Debby..Kupiłaś mi coś słodkiego?-Niall spytał a jego oczy świeciły nadzieją
-Nie, ale zawsze w torbie mam paczkę Skittelsów!-wyciągnęłam smakołyk i podałam blondynowi
-Widzicie! Kobieta zawsze zrozumie..-nie dokończył
-Kobietę Niall. Tak ,wiemy. Hej Debby.-Harry zjawił się niespodziewanie a ja poczułam w brzuchu stado motyli ,które prawdopodobnie chciały rozwalić mi wnętrzności
-Cześć Harry.-powiedziałam z wielkim uśmiechem
-Fe. Czy tylko ja czuje to ohydne napięcie między tą dwójką?-spytał Lou na co reszta poparła go
-Dajcie spokój. Chłopcy..Czy my czasem nie mieliśmy jechać z Horan'em do lekarza? Zaraz się spóźnimy!-Liam wstał a Lou już ubierał buty pokazując Harry'emu kciuk w górę
-Jaki lekarz? Liam co ty pieprzysz?!-Niall miał na twarzy wymalowany znak zapytania
-Zamknij się Horan ,później ci wytłumaczę!-warknął Liam, na co Niall jęknął i wstał z łóżka.
Moment później byliśmy tylko we dwójką +/- śpiący Zayn.
-Przepraszam za to.-Harry podrapał się po karku
-Nic się nie stało. To..Co robimy?-spytałam z uśmiechem
-Może obejrzymy film? Mam w pokoju telewizor.-Harry wskazał na schody.
-Z chęcią.-odpowiedziałam i ruszyliśmy ku schodom.

Byliśmy w środku filmu pt. ,,3 metry nad niebem" Harry nieznacznie się do mnie zbliżył,już miał mnie pocałować ,kiedy nagle..
-Harry?! Jesteś w domu?-Zayn wparował do pokoju.- O tu cię mam. Co taam?-spojrzał na mnie a potem na Harry'ego, ja za pewnie wyglądałam jak burak.
-Jestem debilu. Jest świetnie a raczej byłoby gdybyś wyszedł.-warknął
-Sorry stary..-Zayn zrobił speszoną minę i zaczął wychodzić..
-Nie! Zaczekaj! Obejrzyj film z nami.- uśmiechnęłam się do Zayna i posunęłam się na łóżku,Harry jęknął sfrustrowany,kiedy Malik faktycznie podszedł u ułożył się obok mnie. Po chwili włączyłam PLAY i oglądaliśmy dalej.

Powiedzieć ,że było to żenujące.. Nie wiedziałam jak się zachować,kiedy nadeszła scena, której główny bohater wymawia słowa ,,3 metry nad niebem''. Chłopcy co chwila zerkali na mnie a ja peszyłam się i próbowałam skupić na filmie..Na marne.
-Przepraszam, to było straszne.-Harry odezwał się ,kiedy wracaliśmy jego autem w to samo miejsce ,gdzie ostatnio się pożegnaliśmy.
-Nic się nie stało. Było miło.-uśmiechnęłam się pocieszająco
-Miło byłoby ,gdyby Zayn nie wszedł z tym swoim ciemnym łbem do mojego pokoju.-powiedział ostro
-Możemy to kiedyś powtórzyć,jeśli chcesz..-odpowiedziałam
-Oczywiście ,że tak! Debby?-zmienił temat
-Huh?-spojrzałam na niego
-Chcesz zrobić coś szalonego?-na jego ustach pojawił się uśmiech szalonego naukowca
-Co masz na myśli?-spytał lekko wystraszona
-Ufasz mi?-spytał
-Umm. Tak.-powiedziałam pewnie,na co Harry na środku ulicy zrobił taki manewr ,że jechaliśmy w przeciwną stronę.
-Więc zrobimy coś szalonego,Debby.-powiedział tajemniczo
-O mój boże.-szepnęłam i w duchu modliłam się o to bym to przeżyła...
-------------------------------------------------
Znów przepraszam. Chyba tylko tyle mogę powiedzieć. Do następnego :)
Komentujcie :)









1 komentarz :

  1. AAAAAAAAAAAA ! <3 No ja tak kocham tego bloga i wg Twoje blogi, że to aż nie jest normalne <3 Ubóstwiam i ten Niall : Ale jakiego lekarza ? Hahhahaha :3 A Liam : Potem ci wytłumaczę. Boziu ! <3

    OdpowiedzUsuń